Jak odpalić auto na mrozie? Pomoc drogowa w Katowicach podpowiada

Odszkodowanie z OC sprawcy
Odszkodowanie z OC sprawcy wypadku komunikacyjnego
Grudzień 13, 2016
Laweta Siemianowice Śląskie
Najczęstsze usterki w samochodach
Styczeń 19, 2017
Pokaż wszystkie

Jak odpalić auto na mrozie? Pomoc drogowa w Katowicach podpowiada

Jak odpalić auto na mrozie

Zima to niejednokrotnie największy sprawdzian dla kierowców. Zmiana opon z letnich na zimowe, śliska nawierzchnia czy zamarznięte zamki wydają się być błahymi problemami w obliczu odpalenia samochodu na solidnym mrozie. Istnieje kilka dobrych praktyk, które pozwolą nam bezpiecznie odpalić auto na mrozie.

1. Odpalanie silnika, gdy samochód stoi pod chmurką
2. Akumulator w temperaturze pokojowej dużo szybciej odpali
3. Odpalanie samochodu na kable
4. Akumulator to nie wszystko

Odpalanie silnika, gdy samochód stoi pod chmurką

Pomoc drogowa w Katowicach radzi, by zacząć od odśnieżania naszego auta. Nawet małe ilości wody mogą sprawić, że po wychłodzeniu auta zamarzną szyby od wewnątrz. Jeśli samochód jest skuty lodem, a chcemy zaoszczędzić czasu, sił i nerwów na dalsze kroki, to najlepszym sposobem jest spryskanie szyby czołowej preparatem do odmrażania. Po odpaleniu silnika wystarczy uruchomić wycieraczki, a one odgarną pozostałości po lodzie za nas.

Przy 0°C pojemność akumulatora spada do 80%, a im niższa temperatura, tym szybciej druga wartość spada. Dlatego przed zimą oprócz standardowego przeglądu stanu technicznego auta, należy sprawdzić też stan akumulatora. A w razie potrzeby naładować go oraz uzupełnić poziom elektrolitów.

Akumulator w temperaturze pokojowej dużo szybciej odpali

Pierwszym zwiastunem problemów z odpaleniem jest zawsze prognoza pogody. Czasem lepiej dmuchać na zimne i gdy pogodynka zapowiada siarczyste mrozy. Jeśli w naszym aucie znajduje się kilkuletni akumulator z typu bezobsługowych, to bardzo dobrym pomysłem może okazać się wymontowanie skrzynki spod maski i przechowanie baterii na noc w domu. Akumulator w temperaturze pokojowej dużo szybciej odpali, niż ten wychłodzony w samochodzie.

Po wejściu do samochodu należy przekręcić stacyjkę w pozycję zapłonu i odczekać chwilę, aż pompa paliwa poda odpowiednią dawkę do układu, a w silnikach diesla świece żarowe rozgrzeją się. Jeśli załączą nam się niepotrzebne odbiorniki prądu, takie jak: światła, wycieraczki, ogrzewanie szyb, radio, to najlepszym rozwiązaniem jest pozbycie się „przeszkadzaczy” i szybkie wyłączenie ich.

Gdy rozrusznik kręci, a silnik nie odpala, w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić klemy. Jeśli zaciski akumulatora są poluzowane, to możliwe, że wystarczy je dokręcić i oczyścić z nalotu. W momencie, gdy kolejne 2-3 podejścia nie przynoszą zamierzonego rezultatu, najlepiej poszukać innego sposobu na odpalenie. Kiedy rozładujemy akumulator do zera albo – co gorsza – spalimy rozrusznik, jakakolwiek jazda samochodem nie dojdzie do skutku.

Odpalanie samochodu na kable

Najprostszym i bezpiecznym sposobem jest pożyczenie prądu od innej baterii. Bardzo popularnym sposobem jest podłączenie naszego akumulatora do innego, sprawnego w innym samochodzie. Przy tej metodzie musimy pamiętać, by w zasięgu ręki znajdowały się kable rozruchowe i sąsiad z dobrym akumulatorem. Inną metodą jest podłączenie naszej skrzynki do prostownika, który to podładuje nasze źródło prądu w samochodzie. Należy jednak pamiętać, że jest to dość czasochłonny proces – ładowanie akumulatora o dużej pojemności może zająć kilka ładnych chwil.

Gdy już uda nam się odpalić samochód najlepszą praktyką jest równomierne rozgrzewanie zarówno silnika, jak i wnętrza samochodu. Popularne jest twierdzenie, że najpierw trzeba zadbać o silnik, by szybko się nagrzał, a później o ciepło wewnątrz kabiny.

Nic bardziej mylnego – olej w silniku przepływa swobodnie już po kilku sekundach od odpalenia auta, a sam silnik najlepiej nagrzewa się do pracy podczas spokojnej, miarowej jazdy. Gdyby gorące powietrze zaczęło nagle dmuchać na zmrożone szkło, to w wyniku różnicy temperatur może dojść do pęknięcia szyby czołowej, co naraża nas na niepotrzebne koszty eksploatacji samochodu.

Akumulator to nie wszystko

Przy ekstremalnie niskich temperaturach należy pamiętać o tym, że akumulator i silnik to nie jedyne elementy w samochodzie, które w wyniku złej eksploatacji mogą narazić na koszty. Każdy element, którego działanie uzależnione jest m.in. od smarowania oleju, wymaga od kierowcy szczególnej uwagi i delikatności. Dlatego w zimne poranki starajmy się z wyczuciem zmieniać biegi oraz omijać dziury tak, by nie narazić amortyzatorów (które również potrafią zamarznąć) na pracę, której nie są w stanie prawidłowo wykonać.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Pomoc Drogowa Katowice
Jana III Sobieskiego 27
Katowice, Polska 40-082

+48 508738707 kontakt@e-laweta.com.pl